Pierwsze pismo w sprawie budowy zjeżdżalni wysłano do prezydenta i rady miasta. - Niestety nie spotkało się to z jakimś odzewem - mówi Agata Tryksza z inicjatywy Ulepsz Poznań. Kolejne pismo trafiło do TriGranitu, czyli firmy budującej dworzec. - Wierzymy, że inwestor dostrzeże wszystkie pozytywy tego pomysłu i zrealizuje projekt - mówi Tryksza.
I być może tak się stanie. Jednak jak powiedział nam rzecznik firmy, decyzje na pewno nie zapadną teraz. Do tematu obiecał jednak wrócić pod koniec maja.