- Na każdym z kierunków coś się zmieni. Albo pociąg będzie miał zmienione godziny kursowania, albo trasa zostanie skrócona, albo kurs zostanie zlikwidowany - mówi Krzysztof Pawlak z Przewozów Regionalnych.- Wszystkiemu winne są oszczędności. W obecnej sytuacji budżetowej samorząd województwa nie może przeznaczyć większych kwot na dofinansowanie przewozów regionalnych - mówi wicemarszałek Wojciech Jankowiak.
Wygląda na to, że koleje "idą na rekord". To już druga poważna zmiana rozkładu jazdy pociągów w tym roku. Na tym się nie skończy. Następną poważną zmianę w rozkładzie koleje wprowadzą w czerwcu - ze względu na piłkarskie Mistrzostwa Europy UEFA EURO 2012. 1 lipca w życie wejdzie czwarty w tym roku rozkład jazdy, a we wrześniu piąty. Jeżeli już nic poważnego się nie stanie, ostatnie zmiany w tym roku zostaną wprowadzone w grudniu.
Mamy więc sześć kompletnie różnych rozkładów jazdy w jednym roku. To rekord, którego chyba nikt nie będzie chciał pobić.