Likwidacja lewoskrętu ma poprawić nie tylko płynność jazdy, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. W ostatnich miesiącach wielokrotnie dochodziło tu do kolizji i wypadków. Poza tym kierowcy skręcający z Głogowskiej w lewo najczęściej wjeżdżali na torowisko i blokowali ruch tramwajów.
O zmiany wnioskowała policja, a nową organizację ruchu zatwierdził Miejski Inżynier Ruchu.
Na tym skrzyżowaniu dochodziło do wielu kolizji i wypadków. Jeden z poważniejszych zdarzył się w sobotę 11 listopada. Kierowca uderzył w stację rowerów miejskich, trzeba go było przewieźć do szpitala. To właśnie kwestie bezpieczeństwa stoją za decyzją o likwidacji lewoskrętu.
Jak przekonują drogowcy, dzięki takiemu rozwiązaniu samochody nie będą już wjeżdżały na torowisko blokując ruch tramwajów. Dodają też, że kierowcy skręcający z Głogowskiej w Berwińskiego mają ograniczoną widoczność, bo przeciwległy pas ruchu częściowo zasłania wiata przystankowa.
Od wtorku, żeby dostać się na Berwińskiego, trzeba będzie wcześniej skręcać z Głogowskiej najpierw w ul. Strusia, potem w Małeckiego i Kanałową. Z niej, jadąc prosto, kierowcy dostaną się na ul. Berwińskiego. Miejski Inżynier Ruchu oraz Zarząd Dróg Miejskich apelują do kierowców, żeby nie jeździli "na pamięć" i zwracali uwagę na znaki drogowe."
Adam Sołtysiak/Michał Jędrkowiak