Po zmianach 300 pielęgniarek szuka pomocy u samorządowców. Nie chcą się zgodzić na skrócenie dniówek. Po tym jak gnieźnieński szpital utracił 16 mln zł unijnej dotacji na rozbudowę i nowe skrzydło trzeba dobudować z pieniędzy powiatowych, dyrekcja zapowiedziała też restrukturyzację placówki. Zwolniła już 37 osób.
Dyrekcja chce też skrócić dniówki pielęgniarek z 12 godzin do 8. Ale siostry na to się nie godzą, bo szpitalna dniówka 12-godzinna oznacza mniej dyżurów - umożliwia dorabianie w innych placówkach.
Poprosiły o pomoc radnych. W oficjalnym stanowisku Platforma Obywatelska z koalicji rządzącej powiatem - popiera pielęgniarki. Dyrektor szpitala w Gnieźnie Jacek Frąckowiak odroczył zmianę godzin pracy pielęgniarek z początku stycznia na lipiec.
Powiedział nam jednak, że dalsza restrukturyzacja wraz ze zwolnieniami części kadry jest potrzebna. O szczegółach dyrektor będzie mówić na najbliższej sesji rady powiatu gnieźnieńskiego 30 grudnia.