Staną przez sądem w Koninie, bo działali na tym terenie - w Kole i okolicach. Oskarżeni działali w zorganizowanej grupie przestępczej. Zmuszali kobiety do nierządu i czerpali z tego korzyści. Byli brutalni. Kobiety, które nie chciały uprawiać prostytucji były bite, głodzone i przetrzymywane w domach - mówi prokurator Hanna Grzeszczyk.
Poszkodowanych jest kilkanaście kobiet. Oskarżeni wywozili je także do domów publicznych na terenie Niemiec i Danii. Przed sądem staną między innymi szefowie gangu. - Są to dwie osoby, którym zarzucono kierowanie grupą Sławomir G. i Mariusz Z., oni stali na czele i dbali o całość interesów, a pozostałe osoby z grupy zajmowały się ochroną kobiet w miejscach gdzie świadczyły usługi prostytutek lub dowoziły je w określone miejsca, również pod ochroną - wyjaśnia prok. Grzeszczyk.
Poznańska prokuratura zajmowała się sprawą od 2013 roku. Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia
Magda Konieczna/pś/int