Wojtasiak: nie podam się do dymisji
Wielu rowerzystów jeździ przez całą zimę, a przechowywane w piwnicach jednoślady bywają kradzione. Żeby utrudnić pracę złodziejom strażnicy miejscy na ramie roweru grawerują specjalny numer i nalepiają oznaczenie. Dodatkowo specjalnym długopisem, widocznym tylko w promieniach UV, znakują siodełko, pedały, kierownicę i obręcze kół. - Robimy też zdjęcia, które zostają w naszej bazie dzięki czemu łatwiej będzie go znaleźć i zidentyfikować - mówi starszy inspektor Grzegorz Woźny.
Do oznakowania roweru potrzebny jest dowód tożsamości właściciela i rachunek zakupu ze sklepu. Samo znakowanie jest darmowe i trwa około dwóch godzin.
Rafał Muniak/gł/szym