Chłopcy podczas spaceru po lesie znaleźli ludzką czaszkę. Jak mówią, nie była to głowa w stanie rozkładu, a zatopione w bagnie kości czaszki. Nastolatkowie od razu powiadomili policję. Mundurowi przyjechali dopiero po drugim telefonie.
Reszty szczątków poszukiwali w poniedziałek poznańscy policjanci z psami. Udało się odnaleźć inne kości. Jednak jak poinformował Marcin Jankowski, rzecznik policji w Koninie, są "poważne wątpliwości, czy to kości ludzkie". Zostały one zabezpieczone do badań.
ABB/pś/szym