Kilka minut przed godziną 16:00 doszło do eksplozji metanu w biogazowni, a następnie zapłonu jednego ze zbiorników. Pożar szybko rozprzestrzenił się na dwa kolejne i zajął poszycia dachów. Akcja została zakończona po godzinie 21:00.
Jak przekazał młodszy aspirant Martin Halasz z zespołu prasowego Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, strażacy przypuszczają, że przyczyną zapłonu były prace serwisowe prowadzone na terenie zakładu. Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze zostali poinformowani, że biogazownia była przygotowywana do uruchomienia.
Przekazano nam, że ta biogazownia jest przygotowywana do swojej docelowej pracy. To może być też potwierdzone tym, że faktycznie na miejscu były prowadzone prace serwisowe. W momencie, w którym strażacy dojechali na miejsce, nie było już osób, które te prace wykonywały. Te, które zastaliśmy nie zostały poszkodowane
- dodaje Martin Halasz.
Ostatecznie spaleniu uległo pokrycie dachu trzech zbiorników oraz poszycia dwóch z nich. Bioelektrownia Duszna Górka to prywatna spółka, która została zarejestrowana w 2010 roku. Budowę instalacji poprzedziły protesty mieszkańców, którzy w 2012 roku obawiali się hałasu i nieprzyjemnego zapachu. Policjanci pracują nad ustaleniem szczegółów zdarzenia.