Prezydent zawnioskował o wpisanie dzieła kaliskiego artysty Władysława Kościelniaka do rejestru zabytków. Kamienica jest jednak prywatna i zgodę na taki wpis musi wyrazić właściciel. A ten nie chce tego wpisać do rejestru – mówi kierownik kaliskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu, Tomasz Talar.
Bo to wiązałoby się z tym, że musiałby ponosić odpowiedzialność i koszty związane z jego konserwacją i dbaniem o ten zabytek. Natomiast prezydent miasta, który wystąpił z inicjatywą wpisania tego do rejestru zabytków, nie miał takiej świadomości i myślał, że my możemy dokonać tego z urzędu
- wyjaśnia Tomasz Talar.
Tomasz Talar dodaje, że przepis pozwala na wpis do rejestru zabytku ruchomego bez zgody właściciela, ale tylko w przypadku, gdy istnieje zagrożenie zniszczenia dzieła. Tutaj jednak taka obawa nie zachodzi, bo właściciel nie chce ani skuwać, ani zniszczyć tego sgraffitta – dodaje Tomasz Talar.