NA ANTENIE: Między niebem a ziemią
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Zniknęły duże pieniądze

Publikacja: 04.07.2011 g.13:59  Aktualizacja: 05.07.2011 g.18:09
Poznań
Nie dwieście, a ponad czterysta tysięcy złotych zniknęło z kasy szkoły podstawowej w Starkówcu koło Środy Wlkp. Do regularnego okradania szkoły przyznały się jej sekretarka i księgowa. Gdy kilka tygodni temu sprawa ujrzała światło dzienne, mówiono o dwustu tysiącach złotych. Kontrola Urzędu Miejskiego wykazała jednak, że ze szkoły wyparowało blisko 440 tysięcy złotych!
Szkoła Starkowiec - okradziona - Rafał Regulski
/ Fot. Rafał Regulski

Spis treści:

    Sprawa wyszła na jaw podczas rutynowej kontroli urzędników miejskich. Teraz co do grosza policzono brakujące pieniądze i okazało się, że przez dwa lata trwania procederu ze szkoły zniknęło prawie 440 tys. zł. Sekretarka i księgowa wypłacały sobie świadczenia urlopowe, nagrody, ekwiwalenty; korzystały też ze szkolnych czeków.

    Przyznały się do tego dyrektorowi szkoły i burmistrzowi. Tłumaczyły się kłopotami finansowymi. Dyrektor szkoły zwolnił obie kobiety, ale za porozumieniem stron. O niestosowanie dyscyplinarki prosił burmistrz Środy, u którego kobiety były. Burmistrz mówi dziś, że on każdemu zawsze na idzie na rękę, a od oceny jest prokuratura, która sprawę już bada. Burmistrz nie wie na razie, czy zwolni z pracy dyrektora szkoły. Niektórzy radni obwiniają właśnie dyrektora.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 2
    cz'ytacz 04.07.2011 godz. 15:47
    A no jeśli paragraf i ewentualna kara jest niewspółmiernie niska do popełnionego przestępstwa ... .No bo NIE PRZYSTOI KARAĆ PRACOWNIKÓW EDUKACJI Z POD ZNAKU OŚWIATA I "MEN".No i to można jeszcze coś dodać do sumy ... ,a i tak wyjdzie dla wszystkich na "+". >>>>A "pani" po kilku latach w zawiasach z powrotem wróci do zajęć i nauczy dzieci jak można zrobić to lepiej i w czym był błąd że nastąpiła tak niefortunna wpadka ... ;-{( :-)
    faev 04.07.2011 godz. 14:58
    he he, burmistrz zeitkowski pokazal swoj krolewski lwi pazur, pogrozil dyrektorowi, a ten jako piesek salonowy rozwiazal stosunek pracy z osobami, ktore narazily na szwank budzet szkoly i gminy, za porozumieniem stron...