Z pisma wynika, jakoby pracownicy byli wprowadzani w błąd przez liderów związkowych, którzy mieli mówić, że złożenie dokumentów przyspieszy wypłatę zaległych wynagrodzeń.
"Przed referendum dotyczącym złożenia wniosku o upadłość, pracownicy byli informowani o konsekwencjach" - mówi reprezentujący pracowników ZNTK mecenas Dariusz Szymczak.
W oświadczeniu wydanym przez zarząd ZNTK władze spółki przedstawiają również pomysł na naprawę finansów firmy. 19 sierpnia walne zgromadzenie akcjonariuszy miałoby podjąć decyzję o utworzeniu dwóch spółek córek poznańskich zakładów.
"Zatrudnienie znalazłoby tam około 80 procent dotychczasowej załogi" - mówi prezes ZNTK Jarosław Dudziak.
Jeżeli dojdzie do rozprawy sądowej, zarząd zapowiada że zapłaci zobowiązania, o których jest mowa we wniosku o upadłość. Te dotyczą jedynie zaległości w opłacaniu składek na rzecz związków. Są to kwoty rzędu ponad 30 tysięcy złotych.