Nie pracują w strefie czerwonej, ale mają do wykonania wiele zadań związanych m.in. z pobieraniem wymazów do badań na Covid-19, transportem, czy pracą w administracji.
Wykonują także aktualizację wpisów o wolnych łózkach, zajmują się przyjmowaniem darów do magazynu - mówi rzecznik szpitala Wioletta Przybylska.
Dyrekcja szpitala złożyła takie zapotrzebowanie do wojska o pomoc. Jednak żadna z tych osób nie ma kwalifikacji, żeby pracować w czerwonej strefie, więc pracują w administracji, bo tutaj także potrzebne są ręce do pracy. To, czego potrzebuje szpital to wolontariuszy i środków ochrony osobistej.
Żołnierze przyjechali z Jednostki Wojskowej z Jarocina. W strefie czerwonej personelowi pomagają wolontariusze: 3 braci zakonnych z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, dwóch zakonników z Katowic, którzy już wiosną pomagali w szpitalu, zakonnik z Zagorza i z m. Sarnaki w woj. mazowieckim. Do grupy wolontariuszy dołączyła także kaliszanka, która jest rehabilitantką i psychoonkologiem.