Zdaniem ich przedstawicieli obecne płace w urzędach, żłobkach i instytucjach kultury często są na bardzo niskim poziomie. "Domagamy się rozmów z władzami miasta. W przeciwnym razie będziemy pikietować na placu Kolegiackim" - zapowiada Jarosław Lange z wielkopolskiej Solidarności.
"Dotychczasowe rozmowy z władzami Poznania nie dały rezultatu" - przypomina pracująca w żłobku Beata Skrzypczak. Rzeczniczka prezydenta Poznania Hanna Surma przypomina, że pracownicy dostali stuzłotowe podwyżki.
Według rzeczniczki prezydenta jest jednak możliwość dalszych rozmów ze związkowcami. Według Solidarności i OPZZ postulaty dotyczą około dziewięciu tysięcy pracowników.
Jacek Kosiak/gł/as