Pod koniec stycznia portal Kłobuck INFO opublikował nagranie, na którym ktoś wrzuca opakowania do automatu dostępnego w marketach Lidl. Autor postu przekonuje, że dzięki takiej organizacji systemu zarabia sklep, bo urządzenie wydaje bon na zakupy tylko w dyskontach sieci. Tym samym, jak twierdzi portal, kaucja przepada, jeśli ktoś nie wykorzysta go do zakupów w Lidlu.
Młodszy menedżer ds. relacji instytucjonalnych w sieci Biedronka Leszek Dąbrowski potwierdził w informacji przesłanej Radiu Poznań, że klienci po zwrocie butelek z oznaczeniem kaucyjnym otrzymują voucher do zrealizowania przy kasie, który pozwala odliczyć kwotę kaucji od wartości zakupów. Jeśli jednak klient zgłosi taką chęć, może otrzymać zwrot w gotówce.
Do takich informacji jeszcze w zeszłym roku odniosła się ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, która w mediach społecznościowych zamieściła komentarz dotyczący przekłamań na temat systemu kaucyjnego.
Kaucję odzyskasz w gotówce lub w formie bonu, każdy sklep ma obowiązek wypłaty pieniędzy przy kasie, bez konieczności dodatkowych zakupów
– podkreśliła Paulina Hennig-Kloska.
Obowiązek przyjmowania zwrotu opakowań dotyczy sklepów o powierzchni większej niż 200 metrów kwadratowych.
Jak przekazała nam Joanna Górecka ze spółki Polski System Kaucyjny SA, która jest jednym z operatorów w Polsce, takie markety mają obowiązek odbierania butelek oznaczonych systemem kaucyjnym niezależnie od tego czy posiadają urządzenia takie jak butelkomat. Pracownik sklepu powinien wydać klientowi bon lub gotówkę.