Sprawa Ewy Tylman: będzie kolejny proces. Sąd uchylił wyrok
Moment był szczególny - w tym samym czasie ujawniono, że na terenie kopalni w miejscowości Gałczyce pod Koninem odnaleziono drona. Jak przekazała Polska Agencja Prasowa, był to najprawdopodobniej jeden z tych, które wleciały w polską przestrzeń powietrzną w nocy z 9 na 10 września ubiegłego roku.
„Macie pomysł, o co może chodzić?”
- w ten zachęcający do komentowania sposób zdjęcie zostało opisane przez pracownika WTK. Dodano również, że „widok nadesłał jeden z widzów”.
Obecna wojna na Bliskim Wschodzie pokazuje, jak dużym zagrożeniem w sytuacjach kryzysowych są obrazy generowane z użyciem sztucznej inteligencji. Dlatego szczególnie ważne jest, aby podobne treści weryfikować przed publikacją
– stwierdził poproszony o komentarz zastępca redaktora naczelnego portalu zajmującego się demaskowaniem fake newsów Demagog.pl, Mateusz Cholewa.
W opisie zabrakło jednak informacji o przeprowadzonej weryfikacji lub sugestii zachowania ostrożności. Redakcję wyręczyli niektórzy komentujący, którzy podważyli prawdziwość fotografii. Mieli rację - łatwo to sprawdzić.
Analizując opublikowane zdjęcie, warto zatrzymać się na prawej ścianie budynku. Na fotografii rozciąga się ona ponad strop i jest dłuższa od równoległej, co daje podstawy do podważenia wiarygodności obrazu. Wątpliwości budzi też ostatni rząd okien - w przeciwieństwie do pozostałych jest niepełny.
Do sprawdzenia wiarygodności zdjęcia wykorzystaliśmy dwa niezależne narzędzia: zerogpt.com oraz imagewhisperer.org. Rezultat był zaskakujący – jedno z nich w ponad 90 procentach potwierdziło jego autentyczność. Drugie również wskazało wysokie prawdopodobieństwo prawdziwości, ale zwróciło uwagę na kilka wątpliwości.
Generatory podobnych obrazów potrafią tworzyć coraz bardziej wiarygodne treści. Specjaliści dostrzegają to na przykładzie deepfake’ów wykorzystywanych w informacyjnej wojnie towarzyszącej konfliktowi na Bliskim Wschodzie. "Wraz z rozwojem technologii coraz więcej odpowiedzialności spada na dziennikarzy" - zauważa Mateusz Cholewa.
Dodatkowo obciąża to odbiorców treści, którzy wiedząc, że nie wszystko, co widzą w internecie, jest prawdziwe, chcą odwoływać się do wiarygodnych źródeł. I to na nich spoczywa obowiązek sprawdzenia, czy materiał, który publikują, jest prawdziwy
- mówi Cholewa.
W takich przypadkach niezawodne okazują się tradycyjne metody. Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, podkomisarz Łukasz Paterski, przyznał, że funkcjonariusze nie odebrali żadnego zgłoszenia w sprawie rzekomego lądowania śmigłowców na dachu wieżowca. Trudno uwierzyć, by tak niecodzienne zdarzenie pozostało niezauważone.
Jeszcze w czwartek, po ponad dwóch godzinach od udostępnienia WTK usunęła zdjęcie ze swojego profilu na portalu Facebook. Następnego dnia poprosiliśmy przedstawiciela redakcji o wyjaśnienia. W niedzielę w mediach społecznościowych telewizji opublikowano komunikat:
„Dzięki naszej ponownej cyfrowej weryfikacji uznaliśmy, że fotografia może być efektem działania sztucznej inteligencji i nie spełnia naszych standardów wiarygodności”.
W mailu wysłanym dwa dni wcześniej zapytaliśmy o działania podjęte w celu weryfikacji zdjęcia oraz o jego źródło. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.