Fake news dotyczył węgierskiego polityka Peter Magyara. Źródłem informacji był portal Magyar Hírek 24, który – jak wskazują analizy – mógł zostać stworzony wyłącznie w celu rozpowszechniania treści dezinformacyjnych. Co istotne, serwis powstał tego samego dnia, w którym opublikowano sensacyjną historię - polityk na oczach swoich dzieci miał upiec psa w mikrofalówce.
Według tej narracji opowieść o rzekomym zdarzeniu miała pochodzić z książki „16 lat z potworem”, przypisywanej byłej żonie polityka, Varga Judit. Sama zainteresowana stanowczo zdementowała te doniesienia:
Przy okazji: fake newsy w internecie nie są prawdą, nie napisałam żadnej książki biograficznej
– napisała w mediach społecznościowych.
Mimo to historia błyskawicznie rozprzestrzeniła się w sieci. Analizy fact-checkerów wskazują, że była to skoordynowana operacja dezinformacyjna, która pojawiła się tuż przed wyborami i była wzmacniana m.in. przez konta powiązane z rosyjską propagandą.
Fałszywa informacja została podchwycona przez polityków różnych opcji. W Polsce powielił ją m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. W miniony piątek, w rozmowie z reporterką TVP Info, został zapytany o tę wypowiedź i ewentualne przeprosiny.
Rzeczywiście przepraszam, bo okazało się to nieprawdą, ale to po prostu funkcjonowało. Poza tym różne inne wiadomości, już lepiej zweryfikowane, jeżeli chodzi o tego pana, też bardzo zniechęcają do jakichkolwiek relacji z nim
– odpowiedział.
Sprawa „psa z mikrofalówki” pozostaje modelowym przykładem tego, jak dezinformacja może zostać wykorzystana jako narzędzie walki politycznej – szczególnie w okresie kampanii wyborczej, gdy emocje i podatność na manipulację są największe.