Suche krany wymusiły inwestycje. Burmistrz zapowiada nowe studnie
Nowe przepisy mogą sprawić, że wiadomości o dodatkowych opłatach będą wydawały się wiarygodne. Oszuści mogą podszywać się pod firmy kurierskie lub operatorów pocztowych, próbując nakłonić odbiorców do kliknięcia w link prowadzący do fałszywej strony płatności. Celem takich działań jest wyłudzenie pieniędzy lub danych do logowania. Dlatego każdą informację o konieczności dopłaty warto zweryfikować bezpośrednio u przewoźnika, zamiast korzystać z linków przesłanych w wiadomości.
Apelujemy o szczególną ostrożność w związku z rosnącą liczbą prób wyłudzeń danych. Mechanizm działania przestępców polega na wzbudzeniu poczucia pilności, a rozsyłane komunikaty sugerują konieczność szybkiej reakcji. Niewielka kwota do rzekomej dopłaty, o której wspominają oszuści, dodatkowo obniża czujność. W rzeczywistości kliknięcie w link może prowadzić do utraty pieniędzy lub przejęcia danych dostępowych do bankowości
- ostrzega Krzysztof Romasz, Dyrektor Biura Cyberbezpieczeństwa i Standardów w Poczcie Polskiej.
W przypadku otrzymania podobnej wiadomości nie należy klikać w zawarte w niej odnośniki ani podawać danych osobowych czy finansowych.
Przede wszystkim zachować spokój. Nie należy klikać w linki, nie można też podawać danych osobowych ani finansowych. Najlepiej też od razu zadzwonić do firmy kurierskiej lub operatora pocztowego i poinformować o otrzymaniu takiej wiadomości. Warto też zgłosić wiadomość do CERT Polska, przekazując ją na numer 8080
- dodaje Krzysztof Romasz.
Przypomnijmy, dziś wygasają zwolnienia celne dla paczek o wartości do 150 euro pochodzących spoza Unii Europejskiej. Na przesyłki zostaną nałożone cła w wysokości 3 euro za przedmiot. Polacy kupujący na takich platformach jak Shein, Temu, czy AliExpress muszą więc liczyć się z dodatkowymi kosztami.
Cłami będą obejmowane osobno towary w przesyłce. A zatem jeśli w paczce będzie na przykład bluzka, spódnica i poduszka, to opłata celna wyniesie 9 euro.
To reakcja na gwałtowny wzrost towarów sprzedawanych w internecie i wysyłanych do klientów w Unii z państw spoza niej, głównie z Chin
- poinformował komisarz do spraw gospodarczych Valdis Dombrovkis.
Dziennie do Unii do tej pory trafiało kilkanaście milionów takich tanich produktów z chińskich platform internetowych, rocznie około 5 miliardów.
Nałożenie ceł na takie przesyłki to krok do zapewnienia warunków konkurencji dla europejskich firm
- dodał komisarz.
Komisja, walcząc z napływem tanich produktów z Chin argumentuje też, że w większości stanowią one zagrożenie dla bezpieczeństwa konsumentów.