NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Tylko Poznań ma problem z hałasem? Sprawdzamy europejskie przypadki

Publikacja: 15.04.2026 g.15:49  Aktualizacja: 15.04.2026 g.16:07 Grzegorz Ługawiak
Poznań
Tor Poznań zamknięty. "To skandal niemający precedensu". Takie i podobne głosy można usłyszeć w związku z natychmiastowym wyłączeniem z użytkowania Toru Poznań. Okazuje się jednak, że problem dotyczy nie tylko stolicy Wielkopolski. Największe europejskie tory wyścigowe w wielu przypadkach znajdują się dziś w bezpośrednim sąsiedztwie obszarów zurbanizowanych, choć pierwotnie budowano je poza miastami.
Mała czarna tor poznań - Leon Bielewicz
Fot. Leon Bielewicz

Spis treści:

    Autodromo Nazionale di Monza leży około 12 kilometrów od centrum Mediolanu i jest otoczony zabudową mieszkalną. Obiekt funkcjonuje w parku miejskim, co ogranicza możliwości rozbudowy i generuje stałe spory dotyczące hałasu oraz ingerencji w środowisko. Angielski Silverstone Circuit zlokalizowany jest w odległości około 20–30 kilometrów od większych ośrodków, takich jak Milton Keynes i Northampton, jednak w trakcie dużych wydarzeń ludzie narzekają na korki i hałas. Circuit Zandvoort znajduje się bezpośrednio przy zabudowie miasta Zandvoort i około 30 kilometrów od Amsterdamu; jego funkcjonowanie wiąże się z ograniczeniami środowiskowymi wynikającymi z położenia na obszarach wydmowych oraz koniecznością limitowania liczby uczestników wydarzeń i sposobów dojazdu. Circuit de Monaco stanowi szczególny przypadek toru ulicznego przebiegającego przez centrum miasta, co powoduje czasowe wyłączenie znacznej części infrastruktury miejskiej z użytkowania oraz wysokie koszty organizacyjne.

    Jak widać, w każdym z tych przypadków główne problemy mają charakter powtarzalny i obejmują przekroczenia dopuszczalnych poziomów dźwięku, presję urbanizacyjną oraz rosnące wymagania środowiskowe, które wpływają na zakres i częstotliwość organizowanych wydarzeń. Warto więc postawić pytanie, czy Tor Poznań jest jedynym obiektem tego typu, który zamknięto z powodu hałasu i presji mieszkańców? To nie teoria, tylko dość brutalna praktyka. Najgłośniejszy przykład to Autodromo di Imola we Włoszech. Po tragicznym weekendzie Formuły 1 w 1994 roku tor i tak musiał się zmienić, ale w kolejnych latach narastały też problemy środowiskowe i skargi mieszkańców. Efekt: Imola wypadła z kalendarza F1 na lata 2007–2019, a jednym z czynników były ograniczenia narzucone na użytkowanie obiektu, w tym dotyczące hałasu i czasu pracy. Jeszcze bardziej „czysty” przykład to brytyjski Coventry Speedway. Tor funkcjonował przez dekady, ale po rozwoju zabudowy wokół obiektu pojawiły się liczne skargi na hałas. W 2016 roku został zamknięty - oficjalnie z powodów finansowych i właścicielskich, ale konflikt z mieszkańcami i ograniczenia użytkowania były jednym z kluczowych elementów, które podkopały jego działalność.

    Podobna historia dotyczy Santa Pod Raceway, który co prawda nadal działa, ale regularnie mierzy się z postępowaniami i restrykcjami dotyczącymi hałasu, co ogranicza liczbę imprez i godziny ich organizacji. W Niemczech tor Nürburgring również funkcjonuje pod ścisłymi limitami dźwiękowymi - zdarzały się przypadki odwoływania wydarzeń lub skracania ich czasu trwania, właśnie z powodu przekroczeń norm.

    Jak widać, W Europie tory wyścigowe rzadko przegrywają z brakiem kibiców czy pieniędzy. Częściej przegrywają z czymś znacznie prostszym - z codziennym życiem tuż za ogrodzeniem. Bo kiedy asfalt spotyka się z osiedlem, a silnik z ciszą wieczoru, wynik tego pojedynku jest coraz częściej przesądzony. I choć legendy motorsportu powstają na torach, to ich przyszłość coraz częściej rozstrzyga się… w gabinetach od pomiaru hałasu.

    https://radiopoznan.fm/n/rwh65g
    KOMENTARZE 1
    Maciej 15.04.2026 godz. 17:27
    Czyli reasumując - sport motorowy jaki znaliśmy dotychczas w Europie umiera śmiercią naturalną. Za kilkanaście lat będzie tylko Formuła E, a prawdziwe wyścigi jak Nascar, Indycar, IMSA itp. pozostaną wyłącznie domeną Amerykanów, tudzież Australijczyków.