Burmistrz w lutym ubiegłego roku wystąpił z wnioskiem o zaopiniowanie zamiaru likwidacji szkoły, bo siedem kilometrów dalej budowano wówczas nowoczesną siedzibę innej podstawówki. Kurator Igor Bykowski mówił dziś, że w momencie wydawania opinii nowy budynek nie był gotowy.
Igor Bykowski: Jestem ciekawy, jak wyglądałaby narracja mediów w momencie, w którym wydałbym pozytywną opinię na likwidację szkoły w Drożkach, ale coś by się posunęło na budowie i nie zostałaby ona wybudowana, a dzieci nie mogłyby się tam uczyć. Jeżeli budynek nie stoi, nie jest gotowy, to ja nie mogę wydawać informacji w lutym czy marcu.
Radio Poznań: Ale teraz można już tę szkołę zlikwidować?
IB: W tej chwili dzieci tam nie ma, więc jeżeli burmistrz wystąpi – a z tego, co wiemy, to ma zamiar wystąpić – to oczywiście dostanie pozytywną opinię.
RP: Dzieci nie ma, ale dyrektorka jest i pensję dostaje.
IB: Takie są przepisy.
Szkoła w Drożkach jest pusta od września ubiegłego roku, bo rodzice przenieśli swoje dzieci do nowego budynku. Roczny koszt utrzymania pustej placówki wynosi 400 tysięcy złotych.
W „Popołudniowej rozmowie” Radia Poznań wielkopolski kurator oświaty Igor Bykowski mówił też o kontrolach miejsc, w których wypoczywają dzieci podczas ferii, oraz o wnioskach innych samorządów w sprawie likwidacji szkół.