Gość Radia Poznań przyznał, że po odwiedzeniu niektórych krajów dawca musi się wstrzymać z oddaniem krwi.
Czasami jest to pół roku, czasami są to cztery tygodnie, czyli 28 dni. To nie musi być egzotyka. To mogą być niektóre rejony Włoch czy Francji
- mówi Michał Sokołowski.
Przedstawiciel centrum szczególnie zachęcał dziś do oddania krwi osoby z grupami ujemnymi.
"Ale też z grupą A plus, która wydaje się, że jest najbardziej popularna, ale tej grupy najwięcej jednostek wydajemy do szpitali" - mówił gość Radia Poznań.
W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu w ostatnich latach zmieniły się proporcje między dawcami, gdyż przybyło pań.
Coraz więcej kobiet oddaje krew. Kiedyś to była zdecydowana mniejszość. Teraz jest to mniej więcej jedna trzecia w porównaniu do mężczyzn. Chcielibyśmy cały czas, żeby przychodziło więcej młodych osób, żeby więcej młodych osób rozpoczynało przygodę z krwiodawstwem i ją oczywiście kontynuowało
- mówi Sokołowski.
Po wprowadzeniu w czasie pandemii dwóch dni wolnego dla dawców - najwięcej osób oddaje krew w poniedziałki i czwartki. W Poznaniu krwiodawcy otrzymują w pakiecie: czekolady, sok, pestki dyni, ciastka zbożowe i orzeszki.
W sobotę Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu organizuje dwie zbiórki wyjazdowe: w Międzychodzie oraz na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, gdzie zaplanowano Zlot Czerwonych Samochodów. W niedzielę krew będzie można oddać w Luboniu, Racocie i Kamieńcu.