Piła bez żeńskiej siatkówki!
Renata Jankowiak podkreśla, że dziennikarka nie zapytała jej o zgodę, a ona nie jest już osobą publiczną. - Zamknęłam rozdział bycia osobą publiczną, kiedy odważnie pokazałam świat polityków i nagrałam Renatę Beger. Domagam się odszkodowania i zadośćuczynienia za krzywdy moich dzieci, które są wytykane palcami - wyjaśniała.
Pozwana dziennikarka Anna W. nie stawiła się na rozprawie. Sąd przesłuchał jednak wezwanych świadków, którzy mówili, że artykuł odbił się głośnym echem w Szamotułach. "Taką publikacją można komuś zrujnować życie" - mówił jeden ze świadków. W lipcu sąd chce przesłuchać strony i zakończyć proces.