81 lat temu zakończyła się niemiecka okupacja Poznania
Jasne, że dmuchamy na zimne, bo 2-0 na wyjeździe niemal gwarantuje graczom Nielsa Frederiksena awans, ale zawsze pozostaje - ale. Nie zapominajmy, że fińscy rywale bardzo wcześnie musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Luyeye-Lutombo, a i to niespecjalnie otwierało Kolejorzowi drogę do następnych goli. Ekipa trenera Miiki Nuutinena dość skutecznie murowała dostęp do własnej bramki. Strzegł jej także chyba główny bohater Kuopio Palloseura 29-letni Austriak Johannes Kreidl. Na Bułgarskiej też może zechce błysnąć formą. Podobnie jak jasnowłosy kreator gry w zespole rywala 20-letni Otto Ruoppi. To wszystko będzie mało na mistrzów Polski, jeśli oni podejdą do rewanżu na poważnie.
W tym miejscu miałbym mały apel do duńskiego szkoleniowca poznańskiej lokomotywy, aby w wyjściowej jedenastce nie było zbyt wielu eksperymentów. Osławione rotacje tak, ale z umiarem. Przecież przy obecnym systemie wynikowym w europejskich pucharach, gdy nie liczą się podwójnie gole zdobyte w delegacji i przy ewentualnej szybkiej stracie nawet przypadkowej bramki - bez wątpienia zaczęłaby się nerwówka. A tego - jak sądzę - ani kibice, ani sami piłkarze nie oczekują.
Cel więc oczywisty. Przy pełnej koncentracji drużyna z Bułgarskiej niesiona dopingiem fanów musi poradzić sobie szybko ze średniakiem z przebudowywanym w zimie zespołem z Finlandii. Błyskawiczne 2-3 gole dla Poznaniaków i Frederiksen niech robi zmiany, nawet z kapelusza. Tacy jesteśmy tolerancyjni, bo przy grze na trzech frontach rzeczywiście rozumne gospodarowanie siłami poszczególnych zawodników na pewno jest ważne.
Czy taki właśnie będzie scenariusz czwartkowego spotkania dowiedzą się Państwo najszybciej z anteny Radia Poznań lub internetowego przekazu na www.radiopoznan.fm. Zapraszamy na transmisję rewanżowego meczu o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji UEFA Lecha Poznań z Kuopionem Palloseura. Polecamy się w czwartek 26 lutego od godziny 21.00. Spotkanie skomentują Krzysztof Ratajczak i Wojciech Bernard, a po transmisji aż do 24.00 pomeczowe studiu z Państwa gorącymi, telefonicznymi opiniami, o które poprosi prowadzący tę część piłkarskiego wieczoru Dawid Cytrowski. Szykują się emocje na radiowych łączach. Warto być z nami!