Kamiński to w tym sezonie podstawowy stoper Schalke. Urodzony w Koninie piłkarz zagrał w 22 spotkaniach swojej drużyny, która aktualnie zajmuje 5. miejsce w tabeli 2. Bundesligi. Nie jest tajemnicą, że interesuje się nim selekcjoner reprezentacji Polski Czesław Michniewicz, który kilkanaście dni temu odwiedził go podczas jednego z meczów ligowych.
Zdecydowany ruch Schalke to jednak zaskoczenie. Klub z Zagłębia Ruhry współpracował z rosyjską firmą od 16 lat, w okolicach Gelsenkirchen zlokalizowane są gazociągi, które tłoczą rosyjski gaz w głąb Europy. Pieniądze Gazpromu były podstawą budżetu Schalke, które teraz może mieć problemy finansowe. Tym bardziej warto odnotować ten gest.
Zresztą, nieoczekiwaną propozycję złożył prezes Borussi Dortmund, czyli największego lokalnego rywala. Hans – Joachim Watzke zaproponował pomoc finansową dla Schalke, jeśli ci takowej będą potrzebować.
Piłkarze i inni pracownicy klubu sprawy nie komentują. W krótkim komunikacje władze Schalke wyraziły tylko nadzieję, że wkrótce uda się zaprezentować nowego sponsora.