Zieloni już do przerwy prowadzili 3:0 po dwóch trafieniach Adama Zrelaka oraz jednym Miguela Luisa. Gospodarze, którzy w trzech ostatnich spotkaniach nie stracili żadnej bramki, co rusz popełniali proste błędy. Prowadzenie przyjezdnych mogło być jeszcze bardziej efektowne, ale napastnicy nie wykorzystali kilku dogodnych okazji. Wynik w drugiej połowie ustalił Frank Castaneda.
Czy to był najlepszy mecz Warty za kadencji trenera Dawida Szulczka? Mimo efektownej wygranej, szkoleniowiec poznańskiej drużyny potrafił dostrzec mankamenty.
To na pewno najwyższe zwycięstwo. Natomiast jeśli chodzi o dodatkowe aspekty, to musiałbym to podzielić na kilka rzeczy. W ofensywie był to najlepszy mecz pod kątem finalizacji, skuteczności. Mieliśmy jednak problemy z funkcjonowaniem pressingu. Ale sporo rzeczy było na najwyższym poziomie i cieszę się, że idziemy tą drogą
- mówi Dawid Szulczek.
Po tej wygranej Warta ma już na swoim koncie 30 punktów. Teraz przed poznaniakami dwutygodniowa przerwa, a po niej starcie z liderem - Rakowem Częstochowa.