Po serii słabych występów piłkarze Kolejorza wygrali dziś z Piastem Gliwice aż 5:1 w meczu 3. kolejki Ekstraklasy. Choć wynik może sugerować coś innego, to wygrana ta rodziła się w bólach. W pierwszej połowie poznaniacy nie zachwycali swoją grą.
- Dzisiaj lokomotywa wolno się rozpędzała. Kiedy w drugiej połowie była już na właściwych torach, to myślę, że przeciwnicy cieszą się, że skończyło się na wyniku 5:1, bo sytuacji do strzelenia gola było multum. Myślę, że z rezultatem 5:1 można mówić o zasłużonym zwycięstwie Lecha, chociaż przeciwnicy też mieli swoje dwie - trzy groźne sytuacje, które mogli zakończyć bramkami. Jednak w drugiej połowie my mieliśmy ich więcej żeby zdobyć gola - mówi pomocnik Maciej Makuszewski.
Teraz przed Kolejorzem trudne zadanie w europejskich pucharach. W czwartek lechici zagrają z holenderskim FC Utrecht w rewanżowym meczu III rundy eliminacji do Ligi Europy. W pierwszym spotkaniu w Holandii padł bezbramkowy remis.