Trener poznaniaków - Jose Maria Bakero - musiał być zawiedziony postawą swoich piłkarzy w pierwszej odsłonie. Spotkanie toczyło się w spokojnym tempie, brakowało też klarownych sytuacji strzeleckich. Gospodarze starali się zaskoczyć rywali, ale ich ataki przeprowadzane były w schematyczny sposób i dobrze zorganizowana defensywa Widzewa bez problemu rozbijała kolejne akcje Lecha. W końcowych minutach pierwszej połowy do głosu doszli goście - w 43. minucie Piotr Grzelczak naciskany przez obrońców Kolejorza uderzył niecelnie. W ostatniej akcji przed przerwą Semir Stilić strzelił tuż obok słupka po centrze Tonewa.
W drugiej połowie obraz gry na murawie nie uległ zmianie. Lech nadal nie potrafił zaskoczyć rywali, ci z kolei starali się wyprowadzać kontry. W 57. minucie stadion w Poznaniu zamilkł, a powody do radości mieli łodzianie. Dudu podał do Pinheiro, a ten zdecydował się na strzał zza linii pola karnego. Burić starał się wybić futbolówkę, ale ta wpadła do bramki tuż przy słupku.
Po stracie gola do odrabiania strat ruszyli faworyci - strzał Murawskiego był niecelny, a potężną bombę Tonewa w świetnym stylu wybronił Mielcarz. W 73. minucie Abbes został w brutalny sposób zaatakowany przez Stilicia. As Lecha mógł nawet zobaczyć czerwoną kartkę, ale sędzia okazał się łaskawy. Momentalnie odpowiedział Widzew - Budka ruszył prawą flanką, jego centrę przeciął w ostatniej chwili Bruma, a piłka... o centymetry minęła bramkę Lecha. W końcowych minutach wynik nie uległ już zmianie i w Poznaniu Lech nieoczekiwanie przegrał z Widzewem, a zawodników gospodarzy żegnały gwizdy kibiców.
LECH POZNAŃ: Burić - Wojtkowiak, Wołąkiewicz (46. Bruma), Kamiński, Henriquez - Kriwiec (64. Wilk), Injac (76. Ubiparip), Murawski, Stilić, Tonev - Rudniew.
WIDZEW ŁÓDŹ: Mielcarz - Bartkowski, Ukah, Bieniuk, Dudu - Pinheiro, Abbes - Budka (90. Mroziński), Panka, Ostrowski (46. Okachi) - Grzelczak (90.+3 Stępiński).
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 11248
SPONSORZY TRANSMISJI:


