Trzy wsie pod presją wielkiej inwestycji. Strefa przemysłowa czy baza USA?
Mecz rewanżowy czwartej rundy kwalifikacyjnej odbywa się na stadionie mistrza Szwajcarii — transmisja dostępna jest bezpłatnie na naszej antenie.
Trener Poznaniaków, Niels Frederiksen podkreśla jednak, że to nie jest formalność.
To jest futbol, a w futbolu nigdy nie wiesz, co się może przytrafić. Nasz punkt wyjściowy naturalnie jest świetny, jest kapitalny, ale chciałbym podkreślić, jedną rzecz. Do rewanżu przygotowujemy się dokładnie w taki sam profesjonalny sposób, jak do pierwszego meczu. Poza tym, dlaczego nie sięgnąć po dwa zwycięstwa w tym dwumeczu
- mówi Frederiksen.
W Thun wszyscy są już pogodzeni, że mistrz Szwajcarii nie zagra w Lidze Europy, tylko wyląduje w Lidze Konferencji. Klubowa strona internetowa przygotowała króciutką zapowiedź meczu, zauważając, że awans wymagałby cudu.
Po wstydliwym spotkaniu w Poznaniu Szwajcarzy chcą się jednak w oczach kibiców zrehabilitować i to jest cel na dzisiaj. Sporo uwagi, w szerszym kontekście poświęcił drużynie Bernerzeitung. W podkaście „Trzecia połowa” zwrócono uwagę, że po niespodziewanym mistrzostwie kraju doszło do zbyt wielu zmian i zniszczono to, co budowano cztery lata. Na potwierdzenie tych słów warto dodać, że FC Thun w tym tygodniu sprzedał dwóch kolejnych podstawowych piłkarzy – Michaela Huele do 1.FC Heidenheim z niemieckiej drugiej ligi oraz Valmira Matoshiego do austriackiego Sturmu Graz.