NA ANTENIE: WILK/BIBOBIT, KUBA BADACH
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Macedońska formalność?

Publikacja: 05.07.2017 g.09:54  Aktualizacja: 05.07.2017 g.22:35
Poznań
Lech Poznań jest o krok od awansu do drugiej rundy kwalifikacji Ligi Europy.
lech pelister bitola - Leon Bielewicz
/ Fot. Leon Bielewicz

Spis treści:

    W czwartek 6 lipca rewanżowe spotkanie wyjazdowe z Pelisterem Bitola. Transmisja meczu na naszej antenie!

    Pierwsze spotkanie z macedońskim zespołem Lech wygrał na własnym stadionie 4:0. Zaliczka przed awansem jest zatem spora, ale swoją wyższość trzeba udowodnić w dwumeczu.
    - Ciężko uwierzyć, że rywal strzeli nam pięć goli, ale historia zna mecze, gdy jeden zespół "już był w ogródku", a kończył źle, zatem zachowujemy czujność - mówi pomocnik Maciej Makuszewski.
    Lech może w rewanżu przegrać trzema, a nawet czterema golami, gdy zdobędzie bramkę na wyjeździe.
    - Takiego scenariusza nie zakładamy - ucina krótko skrzydłowy.

    Rewanż z zespołem z Bitoli Lech rozegra w Strumicy, bowiem obiekt Pelisteru nie spełnia europejskich wymogów. Do Skopje zespół Kolejorza poleci czarterowym samolotem, a do Strumicy dotrze autobusem, co zajmie ponad dwie godziny.

    Międzynarodowym celem na ten sezon jest awans do fazy grupowej, ale droga jest tam daleka, bowiem oprócz Macedończyków trzeba wyeliminować jeszcze trzy zespoły. Jeżeli Lech poradzi sobie z macedońską drużyną, to kolejnym rywalem powinien być norweski FK Haugesund, który w pierwszym meczu pierwszej rundy pokonał Coleraine z Irladnii Północnej 7:0.
    - Oczywiście, że zainteresowałem się, na kogo możemy trafić w drugiej rundzie, skoro odbyło się losowanie i jaki był wynik pierwszego spotkania, ale najpierw Pelister - przyznaje Makuszewski.

    Mecz FK Pelister Bitola - Lech Poznań w czwartek 6 lipca w macedońskiej Strumicy o godz. 17.00. Na naszej antenie transmisja. Sprawozdawcą będzie Grzegorz Hałasik.

    https://radiopoznan.fm/n/Y90eqT