Kosmiczny hotel to kwestia czasu? Przyszłość lotów kosmicznych okiem astronoma
W poprzednim sezonie Lech zdobył mistrzostwo dzięki jakości — to fakt. Rzecz w tym, że ta kadra w pełnej krasie zagrać może najczęściej maksymalnie raz, dwa razy w miesiącu. Później sporo zawodników łapie kontuzje. I o ile przy stosunkowo niewielkiej liczbie spotkań w poprzedniej kampanii to nie zaszkodziło (chociaż było blisko!), to jednak z tak kruchą zdrowotnie kadrą nie ma czego szukać na trzech frontach. Tu potrzeba ludzi z końskim zdrowiem!
W 2025 i w 2022 roku Lech fatalnie rozpoczynał w lidze sezony po-mistrzowskie. W obu przypadkach lądował w strefie spadkowej, z której dopiero po czasie mozolnie się wydostawał. Czy tym razem będzie inaczej? W piątek na start mecz z Cracovią, która jest jeszcze większą niewiadomą niż forma Lecha. U "Pasów" jeszcze więcej zmian niż w Kolejorzu. Jest nowy trener Luka Elsner. Nie ma za to kilku ważnych piłkarzy znanych z poprzednich lat: Kallmana, Ghity, Rózgi czy Hoskonena. W ich miejsce sprowadzono zawodników nieco mniej rozpoznawalnych, choć Dominik Piła czy Mateusz Praszelik są znani tym najbardziej zagorzałym kibicom Ekstraklasy.
Cracovia zagrała też więcej sparingów niż Lech. I choć do wyników w przedsezonowych meczach trzeba podchodzić z ogromnym dystansem, to chyba jednak nieco zastanawiająca jest ta wstrzemięźliwość Kolejorza w doborze sparingpartnerów. Lech nie za bardzo miał kiedy się "dotrzeć". Czy 90 minut w meczu z Legią wystarczy?
Jesteśmy przekonani, że głowy piłkarzy zaprzątnięte są walką o Ligę Mistrzów, bo to z pewnością jest dla nich najbardziej elektryzujące w lipcu i sierpniu. Ale pod żadnym pozorem nie wolno zgubić dystansu do rywali w lidze. Dobre wejście w sezon może naoliwić niebiesko-białą maszynę. Mecz 1. kolejki PKO BP Ekstraklasy Lech Poznań – Cracovia w piątek 18 lipca od 20:30. Transmisja w Radiu Poznań z komentarzem Krzysztofa Ratajczaka i Dawida Cytrowskiego. Polecamy!