Po likwidacji sali przy ulicy Taborowej zawodnicy Akademii tymczasowo musieli korzystać z pawilonu na poznańskich targach.
"Takiej hali, jak ta nowa nikt w kraju nie ma" - zgodnie podkreślają prezes klubu Radosław Miśkiewicz i dyrektor szkoły Tomasz Woźniak.
Warunki do treningu są wspaniałe, odnowa biologiczna, siłownia, zaplecze biurowe, to wszystko w tej hali jest
- zachwala Miśkiewicz.
Na macie są cztery sektory, nigdzie w Polsce nie ma takiej powierzchni do uprawiania sportów walki, dodatkowo tak amortyzującej upadki
- dodaje Woźniak.
Kiedyś klub, a dziś ta sala powstały, by wykuć olimpijski medal
- obiecuje prezes Akademii.
Hala dla judoków kosztowała ponad 12 milionów złotych. Większość sfinansowało miasto, a po dwa miliony dołożyły ministerstwo sportu i samorząd wojewódzki.
Sportowcy wprowadzą się do niej 1 lutego.