W pierwszym spotkaniu między tymi drużynami w lipcu górą byli krakowianie, którzy wygrali w Poznaniu aż 4:1. Teraz jednak faworytem jest Lech, który nie przegrał od czterech spotkań, a w trzech ostatnich nie stracił bramki.
W dodatku lechici mieli jeden dzień dłużej na odpoczynek od rywali. "To nie będzie miało znaczenia" - uważa trener Niels Frederiksen.
Nie powiedziałbym, że to jakiś ogromny atut. Weźmy na przykład pod uwagę, że ostatnio Piast też miał więcej czasu na odpoczynek, a przegrał z nami. Co prawda rzadko się zdarza, że mamy więcej czasu na przygotowanie się, ale nie narzekamy. Dążyliśmy do tego, żeby grać co trzy dni, jesteśmy profesjonalnym klubem
- mówi Frederiksen.
Mecz na stadionie w Krakowie dziś o 14:45, na naszej antenie transmisja.