Z cukrzycą można... dobrze żyć
Po zalogowaniu w serwisie internetowym prowadzącym sprzedaż biletów, na ekranie pojawia się plan stadionu. Wystarczy zaznaczyć konkretne miejsce i zapłacić od 40 do 120 złotych. Wybór jest spory, bowiem w wielu sektorach wolne są wszystkie miejsca i do kupienia jest jeszcze ponad 27 tys. biletów. Część trybun jest jednak ze sprzedaży wyłączona, bowiem PZPN sporo kart wstępu rozdaje, m.in. sponsorom i zorganizowanym grupom dzieci i młodzieży. Ponad 10 tys. miejsc na trybunach jest więc zajętych, ale nie wiadomo ilu kibiców wejściówki na mecz kupiło, a ilu dostało.
Powody słabego zainteresowania są dwa. Kibice, z którymi rozmawiałem podkreślają, że reprezentacja Węgier nie jest elektryzującym przeciwnikiem, a cena biletu jest po prostu za wysoka i tego faktu nie zmieniają nawet zniżki dla kobiet, dzieci i seniorów.