Tym razem akademiczki na własnym parkiecie pokonały Artego Bydgoszcz 74:70, ale końcowy sukces nie przyszedł im łatwo.
Byliśmy faworytem, tak czuliśmy się i pierwsza kwarta pokazała, że stać nas na to, żeby wygrać. Niestety, chyba za wcześnie uwierzyliśmy, że już jest po meczu. Wkradło się rozprężenie, daliśmy Bydgoszczy wrócić do gry i było nerwowo. Tej nerwowości nie udało się opanować. Bydgoszcz w drugiej połowie wyszła trochę inną obroną, z którą mieliśmy problem. Ale wygraliśmy ten mecz, wiemy nad czym pracować, to jest najważniejsze
- powiedział trener Wojciech Szawarski.
Za tydzień koszykarki AZS zagrają na wyjeździe z Energą Toruń.