Co ciekawe, to poznaniacy pierwsi stracili gola, a Macieja Gostomskiego pokonał Brazylijczyk Deleu. Później strzelali już tylko Lechici: Gergo Lovrencsics, Kapser Hamalainen oraz dwukrotnie Łukasz Teodorczyk. Ten ostatni przyznał po meczu, że na jego postawę wpływ miały liczne rozmowy z trenerem w ostatnim czasie.
"Kilka razy rozmawialiśmy z trenerem i analizowaliśmy, co trzeba poprawić. Zrobiliśmy mały kroczek do przodu, ale będziemy dalej nad tym pracować. Cieszymy się z tego zwycięstwa" - mówił Teodorczyk. Za tydzień, w niedzielę 27 października w Poznaniu mecz z Legią Warszawa.
Lechia Gdańsk - Lech Poznań 1:4 (1:1)
Bramki: 1:0 Deleu (24), 1:1 Tedoorczyk (35), 1:2 Lovrencsics (50), 1:3 Hamalainen (69), 1:4 Teodorczyk (83)
Widzów: 14900 (1150 kibiców Lecha)
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Żółte kartki: Deleu, Janicki, Grzelczak - Trałka, Douglas, Możdżeń, Murawski
Czerwona kartka: Możdżeń (85-za dwie żółte)
Lechia: Sebastian Małkowski - Rafał Janicki, Jarosław Bieniuk, Maciej Kostrzewa (52. Piotr Grzelczak), Adam Pazio - Paweł Dawidowicz, Wojciech Zyska (71. Adam Duda) - Deleu, Daisuke Matsui, Przemysław Frankowski - Paweł Buzała (61. Paweł Tuszyński)
Lech: Maciej Gostomski - Mateusz Możdżeń, Kebba Ceesay, Marcin Kamiński, Barry Douglas - Karol Linetty (46. Rafał Murawski), Łukasz Trałka (81. Szymon Drewniak) - Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen, Daylon Claasen (62. Szymon Pawłowski) - Łukasz Teodorczyk.