Sąd nie podważył faktu, że po raz pierwszy hasło "Zielona rewolucja" padło z ust Jakuba Pyżalskiego na spotkaniu z pracownikami firmy, ale świadkowie nie potrafili tego udokumentować. Natomiast zgodnie z prawem za autora dzieła uważa się osobę, która firmuje utwór, a na gali Warty w 2011 roku to Józef Herold zaprezentował hasło i został przedstawiony jako autor.
Biegli wycenili wartość hasła na 20 tys. złotych i tyle, plus odsetki oraz koszty postępowania muszą Józefowi Heroldowi solidarnie zapłacić Warta Poznań oraz Izabella Łukomska-Pyżalska. Na ogłoszeniu wyroku nie było stron, ani ich pełnomocników.