W drugim meczu finału Poznanianki starały się grać agresywniej w obronie, ale przydarzały im się także proste błędy.
- Zabrakło konsekwencji - przyznała rozgrywająca Malina Piasecka.
Wiedziałyśmy, że jeżeli chcemy wygrać, to na pewno musi być o wiele lepsza obrona. W pewnym momencie atak nie był problemem, ale w obronie graliśmy tylko we fragmentach i to nie wystarczyło. Na taki zespół jak Lublin trzeba bronić bardzo dobrze przez 40 minut. Dziś tych 40 minut dobrej gry nie było
- dodała.
W sobotę mecz numer trzy - tym razem w Poznaniu w hali Politechniki.