NA ANTENIE: Transmisja I połowy meczu Lech Poznań - Piast Gliwice
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Siły ukraińskie przeszły do kontrofensywy pod Charkowem

Publikacja: 05.03.2022 g.09:40  Aktualizacja: 06.03.2022 g.09:40 PAP
Świat
Rozpoczyna się ewakuacja cywilów z położonego na wschodzie Ukrainy Mariupola - poinformował w sobotę szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko. Zawieszenie broni z Rosjanami ma trwać od godz. 9 do 16, a ewakuacja rozpocznie się o godz. 11 (czasu lokalnego).
charków - SERGEY KOZLOV - PAP/EPA
Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. SERGEY KOZLOV (PAP/EPA)

Spis treści:

    Dziś od godz. 9 do 16 będzie trwało zawieszenie broni. O godz. 11 rozpoczyna się ewakuacja cywilów

     - napisał Kyryłenko na Facebooku.

    Ewakuacja będzie odbywać się miejskimi autobusami z trzech punktów Mariupola. W czasie obowiązywania zawieszenia broni z miasta można też wyjechać własnym środkiem transportu przez tzw. zielony korytarz. Trasa korytarza humanitarnego prowadzi do Zaporoża.

    Kyryłenko zaapelował do kierowców, by zabierali jak najwięcej osób. Podkreślił, że kategorycznie zabronione jest zbaczanie z trasy korytarza humanitarnego.

    Zapewnił, że ciągu kilku kolejnych dni odbędą się następne etapy ewakuacji, by każdy chętny mógł opuścić atakowane przez Rosjan miasto.

     

    "Zarówno Odessa, jak i my trwamy i zakłócamy plany wroga; wygląda na to, że Putinowi kończą się zapasy" - powiedział w sobotę  szef władz obwodowych Mikołajowa Witalij Kim. Trwają zacięte walki o to półmilionowe, portowe miasto na południu Ukrainy.

    Zarówno Odessa, jak i my trwamy i zakłócamy plany wroga. Wygląda na to, że Putinowi naprawdę kończą się zapasy; jego beczka nie jest bez dna

     - ocenił Kim w opublikowanym na Telegramie nagraniu.

    Rosyjskie wojska już trzy dni temu miały minąć Mikołajów i przejść dalej, aż do miasta Arcyz za Odessą

     - doprecyzował.

    Dodał również, że noc w mieście minęła spokojnie, ale "nieprzyjaciel zbiera oddziały i przygotowuje się do dalszych działań".

    Przygotowujemy się do ich odbicia. Miasto jest spokojne. Wczoraj wyjechałem, sprawdziłem, co się dzieje w mieście - pokręciłem się, popatrzyłem, zajechałem do chłopaków (żołnierzy - PAP). Wszędzie spokój, dużo samochodów jeździ. Maruderzy się boja - i słusznie. (...) W ciągu dwóch dni patrole skonfiskował pijanym kierowcom trzy samochody - będą one wykorzystywane na potrzeby wojska

     - podsumował Kim.

    W sobotę rano portal RBK informował o trwających w Mikołajowie i na jego obrzeżach walkach z rosyjskimi dywersantami. Według sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiOU) Ołeksija Daniłowa, Mikołajów jest dziś jednym z najbardziej newralgicznych punktów walk.

     

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zamieścił na Instagramie nagranie, w którym zdementował rozsiewane przez rosyjską propagandę pogłoski, jakoby opuścił swoje biuro w Kijowie i wyjechał z Ukrainy.

    Co drugi dzień wychodzą informacje, że gdzieś uciekłem - z Ukrainy, z Kijowa, z mojego biura. Ale, jak widzicie, jestem wciąż na swoim miejscu, Andrij Borysowycz (Jermak) jest tutaj. Nikt nigdzie nie uciekł. Tutaj pracujemy

     - powiedział Zełenski na opublikowanym w piątek wieczorem nagraniu. Andrij Jermak jest szefem biura prezydenta Ukrainy.

    Lubimy jogging, ale teraz nie mamy na to czasu, na różne ćwiczenia kardio

     - zażartował Zełenski.

    Pracujemy. Chwała Ukrainie

     - dodał.

     

    Na wschodzie Ukrainy, pod Charkowem walczące z Rosjanami wojska ukraińskie przeszły do kontrofensywy - poinformowały w sobotę Siły Lądowe Ukrainy.

    Stało się to możliwe dzięki niezłomności ukraińskiego narodu, braku przygotowanych rezerw Rosjan, demoralizacji okupacyjnych wojsk i wycofaniu się jednostek tzw. Ługańskiej i Donieckiej Republiki Ludowej

     - napisano w opublikowanym na Facebooku komunikacie. Dodano, że bojownicy z separatystycznych republik w w Donbasie zaczęli opuszczać jednostki rosyjskiej armii i wracają do domów.

     

    Wskutek rosyjskich bombardowań w obwodzie czernihowskim na północy Ukrainy w ciągu minionej doby zginęło 17 osób, a 13 zostało rannych - poinformowały w sobotę władze tego regionu.

    4 marca i w nocy z 4 na 5 marca rosyjskie lotnictwo systematycznie bombardowało Czernihów, głównie osiedle mieszkaniowe

     - napisały władze w mediach społecznościowych.

    Według danych służb medycznych wskutek ostrzałów w ciągu doby zginęło 17 osób, a 13 zostało rannych. W związku z walkami ok. 200 miejscowości w regionie jest pozbawionych dostaw prądu.

     

    Rosyjska armia kontynuuje ataki rakietowe i bombowe na Mariupol, Wołnowachę i inne miasta, łamiąc ustalenia w sprawie korytarzy humanitarnych i ignorując apele organizacji międzynarodowych - oświadczyło w sobotę ukraińskie MSZ.

    Trwające ostrzały uniemożliwiają otwarcie korytarzy humanitarnych, którymi można by było bezpiecznie ewakuować ludność cywilną i dostarczać leki oraz żywność

     - poinformował rzecznik MSZ Ołeh Nikołenko na Facebooku.

    Twierdzenia rosyjskiego ministerstwa obrony o tym, że rzekomo siły ukraińskie tworzą przeszkody dla ewakuacji mieszkańców otoczonych miast nie są zgodne z prawdą i są dezinformacją, której celem jest usprawiedliwienie przestępczych działań rosyjskiej armii

     - wskazał Nikołenko.

    Rzecznik zarzucił stronie rosyjskiej "ignorowanie apeli organizacji międzynarodowych, w tym Czerwonego Krzyża" oraz łamanie konwencji genewskiej i dokonywanie zbrodni wojennych.

    W związku z tym, że strona rosyjska nie przestrzega zawieszenia broni i kontynuuje ostrzały zarówno samego Mariupola, jak i jego okolic, dla zachowania bezpieczeństwa ewakuacja mieszkańców jest przełożona

     - poinformowały wcześniej władze tego miasta.

    Osoby, które zebrały się, by wziąć udział w ewakuacji, wezwano do rozejścia się i udania się do schronów. Na zdjęciach opublikowanych w internecie widać tłum ludzi czekających na opuszczenie miasta. Władze poinformowały w komunikatorze Telegram, że są kontynuowane rozmowy ze stroną rosyjską, by umożliwić ewakuację mieszkańców.

     

    AKTUALIZACJA - 18:56

    Rosyjskie wojska zostały wyparte z Mikołajewa na południu Ukrainy. Ukraińskie władze donoszą o rosyjskich stratach na niektórych odcinkach frontu. Trwają walki z Rosjanami pod Kijowem.

    O tym, że ukraińskie wojska wyparły Rosjan z miasta Mikołajów, poinformował szef tamtejszej ukraińskiej administracji wojskowej Witalij Kim. Jak dodał, Ukraińcy zdobyli dużo sprzętu wojskowego. Według ukraińskich mediów, obrońcy zestrzelili rosyjski samolot i cztery śmigłowce. Tymczasem w mieście ogłoszono alarm lotniczy. Nad Mikołajów mają się zbliżać rosyjskie bombowce Tu-22.

    W okolicach Czernihowa Ukraińcy zestrzelili rosyjski bombowiec Su-34. Zatrzymali pilota, który odpowiedzialny był za bombardowania obiektów cywilnych. Jak się okazało, to major Krasnojarcew, który bombardował też cele cywilne w Syrii.

    Tymczasem trwają walki na północnozachodnich przedmieściach Kijowa, w miejscowościach Bucza, Irpiń, Borodzianka i Stojanka. W Borodziance oddział prorosyjskich Czeczenów zajął szpital psychiatryczny. Są w nim pacjenci, personel oraz okoliczni mieszkańcy, którzy szukali tam schronienia.

    PAP
    https://radiopoznan.fm/n/8hsuw4