NA ANTENIE: Popołudniowa rozmowa Radia Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wojsko: mniej rosyjskich szturmów w nocy na kierunku donieckim

Publikacja: 17.02.2023 g.12:10  Aktualizacja: 17.02.2023 g.14:51 PAP
Świat
Wojska rosyjskie zmniejszyły liczbę nocnych szturmów na kierunku donieckim, na wschodzie Ukrainy, ale intensywnie atakują w dzień; pod Marjinką i Wuhłedarem było w czwartek 16 ataków – powiadomił przedstawiciel wojskowych służb prasowych Ukrainy Ołeksij Dmytraszkiwski.
mid-epa10470617 - ADAM VAUGHAN - PAP/EPA
Szkolenie ukraińskich żołnierzy / Fot. ADAM VAUGHAN (PAP/EPA)

Spis treści:

    Przeciwnik zmienił trochę taktykę na tym kierunku i przestał nocą atakować nasze pozycje. W ciągu ostatnich dwóch dni liczba działań szturmowych wahała się od trzech do czterech. Natomiast w dzień wróg stosuje bardzo intensywnie artylerię

    – powiedział w piątek Dmytraszkiwski, cytowany przez agencję Ukrinform.

    Wczoraj na kierunku donieckim 223 razy atakowała artyleria, w rejonie Wuhłedaru, Marjinki było 16 szturmów

    – oświadczył wojskowy, dodając, że siły rosyjskie aktywnie atakują z powietrza.

    „Wszystkie ataki w ciągu dnia i w ciągu nocy na tym kierunku zostały odparte” - podkreślił.

    Dmytraszkiwski wyjaśnił, że wcześniej, głównie w nocy, Rosjanie aktywnie ostrzeliwali ukraińskie pozycje, działały grupy dywersyjne i szturmowe.

    Teraz widać, że mają trochę inną taktykę. W nocy odnawiają siły, uzupełniają rezerwy. W dzień atakują i szturmują. Wszędzie jednak spotyka ich opór

    – powiedział.

    Według niego wojska rosyjskie najprawdopodobniej nadal będą próbować przełamać ukraińską obronę w rejonie Wuhłedaru.

    Jednak obecnie nie posiadają już takich dużych sił i środków do szturmowania i ofensywy

    – ocenił. Według niego do odbudowania sił w ludziach i sprzęcie Rosjanie będą potrzebowali czasu i potrwa to co najmniej „do maja lub czerwca”.

    Dmytraszkiwski wskazał również, że wojska rosyjskie ponoszą duże straty, a w ciągu doby pod Wuhłedarem straciły dwie kompanie. Ponadto, jak powiedział, przeciwnik nie ewakuuje swoich rannych, w związku z czym „z 300 (wojskowe określenie rannych) stają się oni 200 (zabitymi)”. 

    PAP
    https://radiopoznan.fm/n/fNPbSN