Tytuł ma w tym przypadku pewne bardzo dosłowne odniesienie, bowiem zdjęcia wykonane zostały w 2015 roku w Iranie, wśród ludu Bandari. Niewielu dokumentalistów zapuściło się dotychczas w tamte rejony. Brakowało dotychczas świadomie wykonanych portretów, za zgodą przedstawicielek społeczeństwa. W państwie nie można bowiem fotografować kobiet ani budynków strategicznych. A w tym przypadku właśnie o płeć piękną chodziło, bo to panie fascynują swoimi bogato zdobionymi strojami oraz maskami wykonanymi z metalu, noszonymi, a jakże, na twarzy. Sam autor wspomina Iran jako bardzo przyjazne i ciepłe miejsce.
Wernisaż wystawy „Zamknięte” w Galerii na Dziedzińcu w czwartek o godzinie 18.