Przez 130 lat był uznawany za zaginiony. Kilka miesięcy temu na jego trop wpadła wicedyrektor poznańskiego muzeum Maria Gołąb. Później obraz trafił na aukcję, do ostatniej chwili trwała walka o finanse niezbędne do zakupu obrazu. Na koniec licytacji dyrektor Tomasz Łęcki skorzystał z prawa pierwokupu, co wśród licytujących przyjęto oklaskami:
Wyśledzenie w ogóle, że ten obraz istnieje to sukces pani dyrektor Marii Gołąb. Ale skoro pojawiła się szansa nabycia obrazu to trzeba było zdobyć pieniądze. W przededniu aukcji wszystko było jeszcze nierozstrzygnięte. Osobiste negocjacje pana ministra Szynkowskiego z premierem Morawieckim, które zakończyły się po 22:00 doprowadziły do umożliwienia finansowania tego zakupu, a w drodze, kiedy jechaliśmy na aukcję otrzymaliśmy dokumenty potwierdzające, że te środki są do naszej dyspozycji.
Pieniądze na transakcję (zgodził się osobiście premier Mateusz Morawiecki) pochodziły z rezerwy centralnej budżetu państwa.