NA ANTENIE: GYONGYHAJU LANY/OMEGA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

W. Rygielski: Zbyt wiele terenów zielonych przeznacza się dla deweloperów

Publikacja: 19.01.2021 g.11:17  Aktualizacja: 19.01.2021 g.11:39 Łukasz Kaźmierczak
Trwają przygotowania do rozpoczęcia pierwszego Poznańskiego Panelu Klimatycznego. Hasło wywoławcze panelu to: Jak władze Poznania mogą działać na rzecz przeciwdziałania oraz adaptacji do zmian klimatu i kryzysu klimatycznego?
wiesław rygielski - Wojtek Wardejn
Fot. Wojtek Wardejn

O szczegółach mówił dziś na naszej antenie Wiesław Rygielski, przewodniczący Komisji Dialogu Obywatelskiego ds. ochrony środowiska w Poznaniu.

Panel to jest taka instytucja, w której zbiera się losowo wybranych, reprezentatywnych mieszkańców Poznania, którzy mają możliwość poznania opinii na określony temat przedstawianych im przez naukowców, ekspertów i na tej podstawie wyciągania wniosków i spisania rekomendacji dla prezydenta miasta.

Przewodniczący Rady Miasta Poznania Grzegorz Ganowicz zadeklarował, że uwzględni w przyszłych pracach rady te rekomendacje, które zaakceptuje co najmniej 80 proc. uczestników panelu.

Teraz czekają oni na podobną deklarację ze strony prezydenta Jacka Jaśkowiaka.

My cały prosimy, żeby taka zapowiedź publiczna padła ze strony prezydenta Jaśkowiaka i do dzisiaj się jej nie doczekaliśmy. A z innych paneli klimatycznych w Polsce, jakie się odbyły, wiemy, że prezydenci albo lekceważą sobie rekomendację albo puszczają mimo uszu.

Formalnie Poznański Panel Klimatyczny rozpoczął się w grudniu, obecnie trwa ustalanie szczegółowych tematów. Obrady ruszą w lutym i potrwają do końca czerwca.

Poniżej cała rozmowa w audycji Kluczowy Temat:

Łukasz Kaźmierczak: Zacznę od ocieplenia. Po dwóch dniach, po tej inwazji śniegu i mrozu wcześniej, pewnie nie raz słyszy pan to pytanie: co z tym ociepleniem? Czy ono w ogóle jest, bo za oknem zupełnie inna rzeczywistość.

Wiesław Rygielski: Jeżeli przez tydzień będzie zimno, to nie zmienia to kierunku ocieplenia klimatu. Mogą być regiony świata, które będą wykazywać tendencję do oziębiania się, ale 99 proc. globu będzie wykazywać ocieplenie.

Brodzimy po kostki w śniegu - to jest chwilowe i nie mamy wysnuwać wniosków. Takiej zimy nie było od lat, ja przynajmniej nie pamiętam z 10 lat.

Tak, ale klimat mierzy się nie 10 latami, ale kilkudziesięcioma, kilkuset latami. Tendencja jest jednoznaczna. Nauka mówi wyraźnie: idzie globalne ocieplenie, które będzie miało tragiczne konsekwencje dla większości regionów świata, dla nas też.

O tym będzie obradować, rozpoczęty formalnie w grudniu, pierwszy obywatelski panel poświęcony zmianom klimatu - w Poznaniu. Pewnie będziecie też mówić o smogu. Wczoraj rekordowe wskaźniki jeśli chodzi o poziom zanieczyszczeń - to pewnie jeden z tematów, jakim będziecie się zajmować. Proszę najpierw powiedzieć, czym tak naprawdę jest panel klimatyczny? Dlaczego jest taki ważny? Spotkałem się z opinią Jacka Jaśkowiaka, który powiedział, że jeśli 80 proc. uczestników panelu zaakceptuje ustalenia, to on będzie je rekomendował dla działań miasta w przyszłości.

Pan słyszał coś, czego ja nie słyszałem.

Przeczytałem na stronie.

My cały czas prosimy, żeby taka zapowiedź publiczna padła ze strony prezydenta Jaśkowiaka i do dzisiaj się jej nie doczekaliśmy. Z innych paneli w Polsce wiemy, że prezydenci albo lekceważą sobie rekomendacje albo ich nie realizują.

Na pewno taką rekomendację Grzegorz Ganowicz złożył.

Ale pan przewodniczący nie jest magistratem, on nie prowadzi polityki w mieście.

Czym jest panel?

Panel jest pewną formą deliberacji demokratycznej, która pozwala mieszkańcom na zabranie głosu w ważnych sprawach dla rozwoju miasta. To instytucja, w której zbiera się losowo wybranych, reprezentatywnych mieszkańców Poznania, którzy mają możliwość poznania opinii naukowców, ekspertów, stronę społeczną. Na tej podstawie wyciągają wnioski i spisują rekomendacje dla prezydenta miasta. To jest moim zdaniem najlepsza forma demokracji. To szczyt demokracji.

Rekomendacje panelu mają podjąć mieszkańcy miasta, którzy nie muszą być ekspertami. Ale też pytanie o dobór ekspertów. Czy to będą eksperci, którzy będą mieli różne stanowiska? Jeżeli ktoś jest laikiem, to można mu wszystko wcisnąć - stąd moja obawa.

Dlatego będą różne strony występować. Mówię o ekspertach i o stronie społecznej. Mogą wystąpić eksperci zalecający budowę szerszych ulic w Poznaniu, a mogą wystąpić zwolennicy ograniczenia ruchu samochodowego w śródmieściu.

Pan mówi, że będą losowo wybrani, więc mogą paść tylko na jedną stronę, albo mogą być przeszacowani.

Może być. Wszystko w rękach ekspertów.

To powinni być ekspertami z różnych punktów widzenia.

Tak jest. Wszystkie strony mogą swoich ekspertów proponować.

Nadal mało się o tym mówi. Przeciętny mieszkaniec nie wie, że w grudniu zaczęły się przygotowania. Pan napisał, że mieszkańcy nie są zbyt aktywni w ochronie klimatu, magistrat robi tyle, co nic, a radni śpią. Smutne wnioski.

Smutne, ale tak jest prawie we wszystkich miastach. Są miasta, które już zrobiły krok do przodu, powołując np. biuro do spraw klimatu. Mają strategię.

Takim miastem jest Kraków.

Tak, ale nie tylko. Wrocław i Warszawa podjęły takie kroki, ale Poznań śpi, jak niedźwiedź.

Jakie będą główne tematy?

To jest przeciwdziałanie zmianom klimatycznym, bo nasze miasta też powinny włączyć się w całą strategię światową ograniczania emisji gazów cieplarnianych. Poznań też to powinien zrobić. 100 proc. energii zużywanej przez Poznań pochodzi z paliwa kopalnianego. A są miasta na świecie, które już są samowystarczalne, czyli nie używają paliwa kopalnego, a Poznań nic nie zrobił.

Na razie pisze pan na Facebooku o smogotwórczej działalności poznańskich urzędników.

To co innego. Smog, mimo, że ma te same podstawy i konsekwencje, co zmiany klimatyczne, to smog jest odrębnym zjawiskiem.

Aczkolwiek też pewnie jest pochodną zmian klimatycznych.

Zmian klimatycznych to może nie.

Co pan miał na myśli, mówiąc, że Urząd Miasta Poznania przyczynia się do tworzenia smogu?

Ostatnia afera z miejscowym planem dla Sołacza. Sołacz to największy kanał przewietrzania śródmieścia. Natomiast Miejska Pracownia Urbanistyczna przedstawiła projekt, z którego wynika, że spory teren Sołacza będzie przeznaczony pod budownictwo średnie. Bloki 7-piętrowe.

W miejscu klinów Wodziczki?

Tak.

To miało być przecież chronione.

No miało być. Ale od lat, i to za prezydenta Grobelnego, i za Jaśkowiaka, non stop gdzieś tam coś się urywa. Teraz to oderwanie jest potężne. Na dodatek jeszcze te bloki będą w poprzek dominującego kierunku wiatru, czyli będą powodowały blokadę tego wiatru.

Czyli zostanie nam to wszystko w Poznaniu.

Można tak obrazowo powiedzieć. Będzie gorsze przewietrzanie, dłużej ten smog będzie zalegał.

Nad jakimi punktami chcielibyście obradować?

To jeszcze nie jest ustalone, są pewne tarcia, związane z tym, jakie wątki mają być poruszone. Prowadzący panel klimatyczny, firma, która wygrała przetarg miejski, chce ograniczyć te wątki, a my uważamy, że nie możemy się koncentrować tak, jak Warszawa, na oszczędzaniu energii. Chcemy poruszyć inne sprawy: urbanistyki, która czyni dużo szkód - zabudowuje zbyt wiele terenów zielonych, które mają służyć mieszkańcom w trakcie strasznych epizodów klimatycznych. Chcemy poruszyć sprawy zaniku bioróżnorodności w Poznaniu. Zbyt wiele terenów zielonych przeznacza się dla deweloperów. Powstają wyspy ciepła, poznaniacy zaczną to dostrzegać w momencie upałów, kiedy ludzie zaczną umierać na ulicach, jak we Francji w roku 2003. Zmarło wtedy kilkanaście tysięcy Francuzów przez upały.

Czy wierzy pan, że panel przyniesie konkretne przełożenie na działania miasta? Czy też tylko miło sobie porozmawiacie, a miasto i tak będzie robiło swoje, jak było w Lublinie.

Niestety, jestem pełen obaw, wiele osób podziela moje obawy. Obawiam się, że prezydent powie, że brakuje pieniędzy, bo trzeba zbudować tramwaj na Kopernika.

To jest chyba nie najgorszy pomysł, jeżeli chodzi o ekologiczną stronę miasta.

Ale inwestycje zżerają wszystkie pieniądze, jakie miasto mogłoby wydać na ochronę klimatu.

Czyli czeka pan, aż ktoś z poznańskiego magistratu powie formalnie, że uznamy ustalenia panelu, jeśli będzie konkretne poparcie dla takich rozwiązań?

Oczekujemy, że to prezydent Jaśkowiak publicznie to powie. Były takie plany, były zapowiedzi, że będzie konferencja prasowa, dotycząca rozpoczęcia panelu z udziałem pana prezydenta.

A prezydent spotkał się z grupą inicjatywną?

Nie. Trzaskowski zdążył się spotkać już dwa razy, a w Poznaniu pan prezydent nie raczył się spotkać.

Gdyby przeciętny poznaniak chciał wziąć udział - musi liczyć na ślepy los?

Ślepy los na pewno, bo to będzie losowanie. Będzie trzeba potwierdzić chęć udziału.

Tylko losowo?

Nie, jeszcze jest inna możliwość. Można śledzić, co się dzieje z panelem i kierować swoje uwagi, a nawet rekomendacje do panelistów.

Musimy kończyć. Pewnie będziemy jeszcze wracać do tematu, wraz z rozwojem przygotowań do panelu. Formalnie kończy się w czerwcu?

Tak.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję, do widzenia.

https://radiopoznan.fm/n/pQI2Iz
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 19:00 20:00 21:00 22:00 23:00

@TWITTER