Dziś literacką propozycję kieruję do miłośników mody, śledzących od lat świat wielkich projektantów, fotografów, modowych skandali i światowych sukcesów. Sięgamy bowiem po książkę „Glossy. Historia Vogue’a”, którą spisała Nina-Sophia Miralles.
128 lat dziejów czasopisma-ikony znajdziemy na kilkuset stronach tomu „Glossy”. Magazyn, nierzadko personifikowany przez autorkę, jest pełnoprawnym bohaterem tej książki - obserwujemy jego narodziny, rozwój, wzloty i upadki. W tle rozgrywają się epokowe dla świata wydarzenia, zachodzą przełomowe zmiany społeczne, w końcu ewoluuje też modowy przesł, rozwija się prasa i inne środki masowego przekazu.
Niezwykle ważną rolę w opowieści Miralles o Voigue’u odgrywają kobiety - charyzmatyczne, ambitne i profesjonalne, tworzące tę markę od samego jej początku, a jednocześnie przecierające szlaki kolejnym pokoleniom kobiet, które będą miały szansę swobodnej realizacji zawodowej.
Nawiązujące do formy magazynu, eleganckie wydanie książki może przyciągać wzrok na półkach w księgarniach, choć mała ilość fotografii w jej wnętrzu stanowi pewien zawód. Mam też złą wiadomość dla wszystkich, którzy nie cieszą się sokolim wzrokiem - odszyfrowanie treści tomu może być problemem z racji wyboru dość ozdobnego kroju fontu, a jednocześnie niewielkich rozmiarów liter.
„Glossy. Historia Vogue’a”, autorstwa Niny-Sophii Miralles w języku polskim ukazała się nakładem wydawnictwa Osnova. Z angielskiego przełożył Robert Sudół.