Do pałacu Żarskiego przybywa z misją panna Florentyna, która chce, by córka Żarskiego, Helenka, odziedziczyła majątek po swojej ciotce Marii Walewskiej. Wizyta Florentyny dla pana hrabiego to z początku kłopot, ale po pewnym czasie jego nastawienie zmieni się... Nie wiem dlaczego, ale właśnie teraz, kiedy myślę o hrabim Żarskim, przypomniał mi się film "Dwaj zgryźliwi tetrycy"... Czy to trafne porównanie, czy nie - muszę odnotować, że trochę marudny hrabia Żarski to jedna z najbardziej wyrazistych postaci w całej opowieści...
Ale na tym nie koniec - poznajemy w końcu Helenkę, która spędza wakacje w domu ojca, wspomnianego Żarskiego, a wcześniej była w zakonie. Teraz waha się, nie chce wrócić do zakonnic, nie chce stać się jedną z nich, bo życie poza klasztorem kusi, jest barwne i podniecające. Ale ma też wyrzuty sumienia, słysząc w myślach słowa siostry Celestyny: "Nie wypada! Grzech! "...
Ciotką Helenki była słynna Maria Walewska, kochanka Napoleona, której nazwisko ciągle się przewija. Zresztą wydarzeniem znaczącym jest pogrzeb faworyty cesarza Francuzów.
Bohaterowie książki Katarzyny Maludy ciągle zresztą przypominają, dopiero co zakończoną, epokę napoleońską. Poważne emocje budzi zapowiedź ograniczenia swobód obywatelskich przez Aleksandra (król, Królestwo Polskie 1815-1825) po tym, jak wygwizdano w warszawskim teatrze pewną aktorkę. Przypadkowa dość sytuacja powoduje, że pod rosyjskim rządami Polacy będą mieli mniej praw. I z tym właśnie związane jest tajemnicze spotkanie, do którego dochodzi w Kiernozi, a którego uczestników nakrywa młoda Helenka... Młoda dziewczyna odkrywa nie tylko to, ale też życie jako takie, z jego upadkami i - chyba dominującymi w jej wieku - wzlotami.
Opowieść z ciekawymi odniesieniami do historii, wyrazistymi bohaterami, którzy chwilami są przezabawni. Ponadczasowe problemy ludzkie, osadzone w pokongresowej rzeczywistości Polski, będącej pod zaborami.