NA ANTENIE: SATISFACTION SKANK/FATBOY SLIM, THE ROLLING STONES
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Poskramiacz dźwięków

Publikacja: 22.05.2026 g.10:16  Aktualizacja: 21.05.2026 g.13:20 Ryszard Gloger
Poznań
Recenzja Ryszarda Glogera.
Marco Bartoccioni - Okładka płyty
Fot. (Okładka płyty)

Spis treści:

    Marco Bartoccioni nie jest jedną z tych krótko podziwianych gwiazd sezonu muzycznego. Nazwisko Marco Bartoccioni często zapowiada koncerty w różnych miejscach Polski. Kariera włoskiego muzyka to już prawie 30 lat pracy solo, uczestnictwo w wielu projektach muzycznych i nazwy zespołów, które komuś mogły jeszcze przed laty wpaść do ucha. Zanim przyjechał do Polski po raz pierwszy w 2013 roku, grał w zespole Wild Shooter Band. Od tamtych czasów miłośnicy bluesa w Polsce, mieli okazję zetknąć się z występami włoskiego gitarzysty na kilku festiwalach, na przykład Las, Woda i Blues w Radzyniu czy Bluesonalia w Koninie.

    Po koncercie tego multiinstrumentalisty każdy uczestnik wydarzenia miał pewność, że zetknął się z kimś nietuzinkowym i poznał nowoczesne spojrzenie na bluesa. Gitarzysta miesza korzenne elementy z ostrą blues-rockową jazdą. Co parę taktów dorzuca w swojej muzyce elementy różnych gatunków i łączy je w oryginalne zdarzenia dźwiękowe. Barwa dźwięku i współbrzmienia mają dla muzyka kapitalne znaczenie, dlatego sam konstruuje instrumenty na których gra. Jest to m.in. oryginalna gitara lap steel.

    Najnowsza płyta Marco Bartoccioni’ego zatytułowana „Bartok” ujmuje poszukiwania artystyczne w bardzo skondensowanej, dynamicznej formie 8 utworów. Całość trwa ledwie pół godziny i pozostawia lekki niedosyt. Jednak zwartość i nagromadzenie melodii, wątków brzmieniowych i rytmów powoduje, że przekaz jest mocny i dojmujący. W nagraniach słychać znaczną ingerencję technologii, szczególnie w warstwie wokalnej. Szorstki głos Bartoccioni’ego jest zwykle zwielokrotniony i bardzo podrasowany przez urządzenia efektowe. Muzyka rozgrywa się w obrębie trójkąta: gitara, bas i perkusja. Marco Bartoccioni proponuje bogatą paletę brzmień gitarowych, akustycznych i elektrycznych. Demonstruje również efektowną wirtuozerię instrumentalną. W połowie płyty pojawia się bluesowa ballada „Love Is Gone”, mały oddech przed kolejną dawką dużej energii dźwięków. Bardzo duże wrażenie robi nagranie „I’ve Got No Money” mroczny hard-rockowy kawałek przetykany jękliwymi dźwiękami gitary lap steel.

    Płyta „Bartok” to podróż w nieznane rejony bluesa, wyznaczane przez artystę w niekonwencjonalny sposób. Może dlatego włoski muzyk nadał płycie tytuł nawiązujący do wybitnego kompozytora węgierskiego Beli Bartoka, prekursora ujarzmiania chaosu dźwiękowego i wykorzystywania folkloru. Przy całym szacunku dla artysty, jego propozycję nie sposób porównywać z wizjonerstwem Beli Bartoka. W nagraniach wzięło udział kilku gości specjalnych, m.in. Sara Jane Olog, Roberto Luti i Christian Grisolla. Płytę kończy utwór „Burn In Your Soul” w tradycyjnym ujęciu, swoisty powrót na ziemię, po odlotowej podróży.

    https://radiopoznan.fm/n/8Cqpay
    KOMENTARZE 0