Niedawno Buddy Guy obchodził 89-te urodziny, jednak nie odpuszcza i co parę dni wkracza gdzieś na estradę z nieodłączną gitarą. Bluesman nagrał też płytę studyjną zatytułowaną „Ain’t Done With The Blues”. Wydawnictwo przynosi aż 16 premierowych nagrań. Bez stosowania taryfy ulgowej z uwagi na wiek bluesmana i jego zasługi, można stwierdzić, że to fantastyczna płyta. Buddy Guy prezentuje bluesa w różnych odcieniach, gra w małym składzie instrumentalnym z sekcją rytmiczną lub w wymiarze big bandu z sekcją dętą. Buddy Guy ma wokół siebie znakomitości, takie jak klawiszowcy Chuck Leavell, Mike Rojas i Kevin McKendree albo na basie Glen Worf i Tal Wilkenfeld. Przed laty basistka Tal Wilkenfeld objawiła swój talent w zespole gitarzysty Jeffa Becka, teraz gra u boku samej ikony bluesa.
Na poprzedniej płycie Buddy Guy nagrywał z muzykami zespołu The Rolling Stones. Na nowej płycie są również goście specjalni. Tym razem gitarzysta zaprosił do studia przyjaciół po fachu: Joe Walsha, Christone’a Kingfish Ingrama, Petera Framptona i Joe Bonamassę. To co zaproponowali wszyscy wymienieni artyści nie miało na celu wprowadzenia do utworów jedynie popisów instrumentalnych. Artyści dodali ciekawych kolorów nagraniom, a nawet wpłynęli na inny wyraz kompozycji.
Na repertuar płyty złożyły się głównie kompozycje perkusisty i zarazem producenta Toma Hambridge’a. W procesie twórczym brali udział Richard Fleming i bardzo płodny kompozytor Gary Nicholson. Świetnym uzupełnieniem premierowych utworów są kompozycje z archiwum muzyki Eddie’go Jonesa, Prestona Fostera, Earla Kinga, Leo Price’a, Johna Marascaleo i J.B.Lenoira.
Płytę otwiera akustyczny utwór „Hooker Thing” Johna Lee Hookera, a kończy też znany temat J.B.Lenoira „Talk To Your Daughter”, wykonany bez elektryczności, na dwie gitary akustyczne, kontrabas i rytm perkusji wystukiwany szczoteczkami. Fundamentem muzyki pozostają utwory w stylu elektrycznego bluesa chicagowskiego, takie jak „Blues Chase The Blues Away”, „Blues On Top”, „How Blues Is That”, „It Keeps Me Young” i „Love Me On A Budget”. Wymienione utwory przedzielają kompozycje o zdecydowanie innym charakterze, co zapewnia wartkość słuchania trwającej ponad godzinę płyty. Jest więc energiczny blues-rock „Been There Done That”, funkowy, nowocześnie brzmiący utwór „Where U At?”, potem rozkołysany rytmicznie kawałek „Jesus Loves The Sinner” z udziałem śpiewaków The Blind Boys Of Alabama, czy wreszcie piosenka pop „Send Me Some Loving” w klimacie muzyki lat 50-tych ubiegłego wieku. W drugiej połowie płyty znowu pojawia się utwór akustyczny „One From Lightnin’”, wprowadzający w klimat, pełnego napięcia utworu „I Don’t Forget”. Z kolei nagranie „Upside Down” utrzymane jest w stylistyce soulu.
Wielką odmianą w dotychczasowym dorobku Buddy’ego Guy’a jest natomiast wykonanie utworu „Trick Bag”, z poszarpaną swingową rytmiką i wokalem na pełnym luzie. Trudno znaleźć w dyskografii bluesmana drugie nagranie utrzymane w takiej konwencji. Pozycję szczególną na płycie zajmuje ballada bluesowa, bardzo melodyjna i z ornamentami gitary Joe Bonamassy, zatytułowana „Dry Stick”. Sam Buddy Guy imponuje poziomem wokalu i ekspresją, a także grą na różnych modelach gitar elektrycznych. Gra oszczędnie i ze smakiem. Bluesman ma też wsparcie gitarzysty Roba McNelley. Każde następne odtworzenie, odkrywa nowe atuty tej płyty i finezyjną produkcję nagrań.
Płytę „Ain’t Done With The Blues” należy umieścić wśród tych najbardziej reprezentatywnych, historycznych dokonań wielkiego bluesmana Buddy’ego Guy’a.