Sanepid zamyka kąpielisko pod Poznaniem. Sinice zagrażają zdrowiu
W Gnieźnie z ośrodka korzysta codziennie ponad 60 osób z niepełnosprawnością intelektualną. Czego domagają się od minister pracy i polityki społecznej? Na miejscu z kierowniczką WTZ Kamilą Wesołowską-Czajką rozmawiał nasz reporter.
Warsztaty pracują normalnie, nie odchodzimy od stanowisk. Zajmujemy się niepełnosprawnymi, bo nasi podopieczni muszą być zaopiekowani. Domagamy się dofinansowania warsztatów, naszych pensji oraz zmian w systemie – zarówno w orzecznictwie, ustawie o rehabilitacji, jak i w rozporządzeniu o Warsztatach Terapii Zajęciowej. Obecne przepisy są zupełnie nieaktualne
– mówi kierowniczka.
Obecnie pensje terapeutów zajęciowych wynoszą około 5,5 tys. zł brutto miesięcznie. Przedstawiciele warsztatów już kilka lat temu składali propozycje ustawowych zmian, domagając się m.in. standaryzacji i wypracowania realnych rozwiązań dotyczących statusu oraz funkcjonowania tego rodzaju placówek.
Jeśli obecny protest nie przyniesie oczekiwanych efektów, pracownicy warsztatów zapowiadają manifestację w Warszawie.