Trabi i inne atrakcje w Gnieźnie
Historia pani Marianny jest wyjątkowo ciekawa. Już jako pięcioletnie dziecko nauczyła się języka niemieckiego i to nie od byle kogo, bo od samej siostry pierwszego kanclerza Rzeszy - Ottona von Bismarcka - Heleny von Bismarck-Bohlen.
Hrabina, po stracie męża założyła sierociniec dla dziewczynek. Schronienie znajdowały tam niemowlęta i dzieci rodziców wszystkich wyznań. Dziewczynki uczyły się różnych zawodów, najczęściej tych, które później przydawały się im przy prowadzeniu gospodarstwa domowego.
Pani Marianna trafiła do sierocińca w Marszałkach w 1908 r. i doskonale pamięta te lata i samą hrabinę. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Helena von Bismarck-Bohlen wróciła w 1918 r. do Berlina i zabrała ze sobą Mariannę. Już jako dorosła osoba Marianna wróciła do Marszałek, a w 1990 r. została pensjonariuszką DPS.
Pani Mróz ma receptę na długie życie: skromne jedzenie, bogate w warzywa i owoce, a ubogie w mięso. Na 107 urodziny pani Marianny w DPS odbędzie się uroczysta msza św. w jej intencji. Będą miejscowe władze samorządowe, nie zabraknie życzeń i kwiatów.