Właścicielka mieszkania nie reaguje i nie odpowiada na wezwania administracji.
To jest masakra. Jakby pan zobaczył moje szyby od balkonu, to po prostu włosy z głowy. Naliczyłam, że wczoraj było 13 gołębi. Administracja ręce umywa, są bezradni
- podkreśla mieszkanka bloku.
Włascicielka feralnego mieszkania mówiła sąsiadom, że jej samej gołębie nie przeszkadzają.
Rzecznik Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Dorota Wesołowska tłumaczy, że administracja samodzielnie uprzątnąć balkonu nie może, a jedyną formą reakcji jest próba kontaktu z właścicielem mieszkania.
Nie możemy jako zarządcy nieruchomości wejść do czyjegoś mieszkania. Nie mamy potwierdzenia, bowiem nie zastano właściciela lokalu. Kolejnym krokiem będzie podjęcie działań i zlecenie tego firmie wyspecjalizowanej, alpinistycznej. To nie są małe kwoty
- przyznaje.
Choć zgodnie z prawem balkon jest częścią wspólną, utrzymywanie porządku na balkonie należy do lokatora, a nie do administracji
– wyjaśnia Wesołowska. Spółdzielnia wciąż bezskutecznie próbuje skontaktować się z właścicielką mieszkania.
Ornitolodzy podkreślają, że osiedlaniu się gołębi można zapobiec regularnie usuwając ślady ich obecności. Przede wszystkim nie powinno się dokarmiać ptaków, gdyż są w stanie bez pomocy ludzi zapewnić sobie pożywienie.