„Niech nam chociaż dadzą na ziemię i nawóz”. Stare Miasto wykluczone z Zielonego Poznania
„Najpierw wsłuchujemy się w głos uczestników, a potem idziemy tam, gdzie nas ten głos prowadzi” - mówi dyrektor operacyjny Jobs First Paweł Banczew.
Szukamy zatrudnienia w tych obszarach, które nam z tego procesu wyjdą, dlatego te 133 osoby znalazły pracę aż na 62 stanowiskach, w 16 branżach. Każdy z nas jest inny, ma inne potrzeby, inną wrażliwość i my staramy się w tym programie to zauważyć
- zaznacza.
Kolejne osoby mają być zatrudnione w następnych miesiącach. Średni czas od przyjścia uczestnika do jego zatrudnienia to ponad cztery miesiące.
Osoby znajdują pracę głównie w małych i średnich przedsiębiorstwach jako m.in. pracownicy biurowi i administracyjni, kierowcy autobusów czy logistycy.
Wszyscy mówią, nie ma pracy w Koninie. Pracodawcy mówią, nie ma dobrych pracowników. Pracownicy mówią, nie ma dobrych pracodawców. My pokazujemy przez nasze działanie, że są jedni i drudzy. Naszym zadaniem jest ich ze sobą spotkać. Praca w Wielkopolsce Wschodniej jest
- usłyszeliśmy.
Program „Droga do zatrudnienia po węglu” to wsparcie dla górników i energetyków, którzy w wyniku transformacji energetycznej stracili bądź stracą zatrudnienie. Pomoc mogą również otrzymać pracownicy branż związanych z sektorem wydobywczo-energetycznym, a także członkowie ich rodzin.
Wartość projektu to ponad 250 milionów złotych. Oprócz pośrednictwa pracy oferuje wsparcie w zakładaniu własnych firm i spółdzielni socjalnych. Realizowany jest z wieloma podmiotami, a jednym z nich jest Jobs First.