Oskarżony przyjechał do pokrzywdzonej, by pożyczyć pieniądze. Tego wieczoru kolejny raz grał na automatach i nie miał nawet pieniędzy na taksówkę, by wrócić do domu. Kiedy kobieta odmówiła pożyczenia pieniędzy, najpierw ją pobił, a później udusił.
Prokurator chciał dla niego 25 lat więzienia. Jak mówiła sędzia Magdalena Grzybek kara 15 lat będzie w tej sprawie sprawiedliwą. Biegła uznała, że w przypadku oskarżonego są szanse na resocjalizację. - Oskarżony nie planował tego zabójstwa, nie był wcześniej karany, ma dobrą opinię w miejscu zamieszkania i w ocenie sądu żal i skrucha, którą wyraził były szczere - dodała.
Wyrok nie jest prawomocny. Nie wiadomo, czy prokuratura będzie się odwoływać. Oskarżony cały czas przebywa w areszcie.